27.02.2020

Włóczęga

Zjeść Azory

Azory to nie tylko piękne widoki, fantastyczna przyroda i zmienna pogoda. Azory to przede wszystkim jedzenie! I to jakie! 🙂 Zawsze wychodzimy z założenia, że jemy i pijemy lokalnie....

Atrakcje wyspy Vis

Znowu, po latach, wróciliśmy do Chorwacji, chociaż tym razem nie żeglarsko, tylko nurkowo. Nurkowanie ma to do siebie, że nie pozostawia zbyt wiele czasu na nic innego 🙂 Niemniej...

Nie taki straszny Uznam

Niemiecka strona wyspy Uznam Usedom, czyli niemiecka strona wyspy Uznam. Tuż za granicą Polski, a jednocześnie tak inny świat. Bardziej uporządkowany, spójny architektonicznie, czysty i zadbany. Dlaczego warto zobaczyć tę...

Dylewianka – raj dla wielbicieli kozich serów!

Lubicie spacerować w pięknych okolicznościach przyrody? Sączyć kawę na tarasie z widokiem na sad? Dobrze zjeść? A może długie wycieczki rowerowe? I jeszcze z nutą historii w tle? :)...

Nasza Camino de Santiago, cz. 11 – Santiago de Compostela

19 maja, Santiago de Compostela Wilczy obudził się klasycznie, o 6:30. Ja o 7:30. Bo mnie nogi bolały. Obudziłam się, bo bolały mnie nogi!... No masakra. Wstaliśmy jednakże nieco później,...

Nasza Camino de Santiago, cz. 10 – Santa Irene – Santiago de Compostela

18 maja, Santa Irene – Santiago de Compostela Śniadanie miało być o 7.00. Razem z nami na śniadanie polowali Włosi. Wszyscy odbiliśmy się od zamkniętych na głucho drzwi do jadalni....

Nasza Camino de Santiago, cz. 9 – Boente – Santa Irene

17 maja, Boente – Santa Irene Nocny deszczyk nie odpuścił, poranek też jest deszczowy. W nocy było strasznie gorąco i duszno, pomimo otwartego okna. Klamka od drzwi straszliwie skrzypiała i...

Nasza Camino de Santiago, cz. 8 – Rosario – Boente

16 maja, Rosario – Boente Zjaraliśmy się wczoraj na skwarki. Dziś boli nas cała skóra wszędzie, to znaczy mnie na rękach, Wilczego na karku i głowie. Za to nieco mniej...

Nasza Camino de Santiago, cz. 7 – Portomarin – Rosario

15 maja, Portomarin – Rosario Zregenerowani snem sprawiedliwych ruszyliśmy w drogę. Najpierw było w dół (Wilczy się krzywił), potem w górę (psyche zipała), potem znowu w dół i tak w...

Nasza Camino de Santiago, cz. 6 – Sarria – Portomarin

14 maja, Sarria – Portomarin Nie chciało się wstać. No dobra, generalnie to wydawało mi się, że pomysł ze wstawaniem przed świtem jest koszmarny, ale okazało się, że rzeczywiście wystarczy...

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Co zabrać na city break? – poradnik

Co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break? Wiemy, że będziemy chodzić kilka dni po mieście, nierzadko nosząc ze sobą cały bagaż. Jeździ też...

Co zjeść w Walencji?

Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...

Co zobaczyć w Walencji w 3 dni?

Oczywiście 3 dni to za mało czasu, żeby poznać tak piękne miasto, jak Walencja, jednak to typowa długość city breaku. Nie lubimy "zaliczać" atrakcji,...

Alpakówka – miejsce miłe w dotyku

Alpaki co prawda pochodzą z Ameryki Południowej, ale coraz częściej można je spotkać w Polsce. Łatwo się adaptują do nowych warunków i z niezmąconym...

Masters of Rock, Vizovice’2010 r.

Powrót do przeszłości, vol. 2 😉 Zamiast poważnej relacji będzie spis rzeczy, które się działy, a o których przypadkiem nie zapomniałam 🙂 Osoby dramatu: psyche, Yoshko,...