City break

Madryt – co zobaczyć?

Co zobaczyć w Madrycie? Madryt – poza jedzeniem, rzecz jasna ;) – ma naprawdę sporo do zaoferowania, a w dodatku część atrakcji można obejrzeć zupełnie za darmo! Może i mamy...

Kurcgalopkiem przez Wiedeń

Wiedeń wyskoczył niczym Filip z konopi. Nagle się okazało, że lecimy na urodzinowy weekend i co prawda czasu będzie mało, ale może uda się zobaczyć coś więcej, niż knajpy...

Lot do Hiszpanii w czasach COVID-19 – lipiec 2021

Uwaga: nasz poradnik opisuje podróż do Madrytu z przesiadką we Frankfurcie w lipcu 2021 roku i od pewnego czasu na szczęście przestał być aktualny. Niezależnie do tego przed podróżą...

Stralsund – u wrót Rugii

Stralsund, czyli swojski Strzałów, to miasto hanzeatyckie, mające słowiańskie korzenie. Przez swoje położenie nazywane jest bramą na Rugię. I choć wszyscy ciągną na wyspę, warto zatrzymać się w Stralsundzie...

Serock

W cyklu "okolice Warszawy" przedstawiamy: Serock! Latem Warszawiacy ruszają tłumnie nad Zalew Zegrzyński. To największy zbiornik wodny w okolicy miasta. Są tam plaże, restauracje, można zjeść rybkę, pożeglować, posurfować. Nic...

Kurcgalopkiem przez Edynburg

Edynburg jest chyba najchętniej odwiedzanym miastem w Szkocji, czemu trudno się dziwić, bo po pierwsze jest przepiękny, a po drugie świetnie zorganizowany i jego atrakcje biją na głowę nieoczywisty...

Kurcgalopkiem przez Glasgow

Glasgow nie ma najlepszej opinii. Raczej mówi się o nim jako o niebezpiecznym mieście poprzemysłowym, szarym, nieciekawym i pełnym złych ludzi. Ale jednocześnie podkreśla się, że Glasgow robi, co...

Kurcgalopkiem przez San Sebastian

No dobrze, przyznaję, aczkolwiek niechętnie, że w San Sebastian nie tylko jedliśmy. Czy nie brzmi to jednak nieco obrazoburczo? ;) Zagłębie barów jest na starym mieście (koniecznie przeczytajcie o...

Kurcgalopkiem przez Bilbao

W Bilbao padao, ale to nic dziwnego, bo w Kraju Basków często pada. City break w Bilbao był dla nas przystankiem w drodze do San Sebastian, dokąd pojechaliśmy jeść....

Co zobaczyć w Walencji w 3 dni?

Oczywiście 3 dni to za mało czasu, żeby poznać tak piękne miasto, jak Walencja, jednak to typowa długość city breaku. Nie lubimy "zaliczać" atrakcji, wolimy obejrzeć mniej, ale spokojniej...

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane