21.09.2019

Camino

Camino de Santiago praktycznie

Camino de Santiago, Droga Świętego Jakuba, pieszy szlak pielgrzymkowy, a właściwie wiele różnych dróg prowadzących do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Apostoła....

Nasza Camino de Santiago

Nasza Camino de Santiago, czyli pieszy szlak pielgrzymkowy. Jak się do niego przygotowaliśmy? Jak go zorganizowaliśmy? Co działo się po drodze? Tego wszystkiego dowiesz się z poniższych artykułów.

Nasza Camino de Santiago, cz. 1 – przygotowania

Jesień 2016 Oczywiście, że słyszałam wcześniej o Camino. Nawet kiedyś analizowałam trasę tych ostatnich 100 km, proponowaną przez jakieś biuro podróży. To był pierwszy moment, w którym zakiełkowała mi myśl,...

Nasza Camino de Santiago, cz. 2 – Warszawa – Charleroi – Santander

10 maja, Warszawa – Charleroi – Santander 9:25, lot z Modlina do Charleroi. Na lotnisku spokój, kontrolę bezpieczeństwa przechodzimy megaszybko i potem nudzimy się w poczekalni. W Charleroi ucieka nam...

Nasza Camino de Santiago, cz. 3 – Santander – Oviedo – Pedrafita – O Cebreiro

11 maja, Santander – Oviedo – Pedrafita – O Cebreiro O 3 w nocy otworzono dworzec, zdążyliśmy jeszcze skorzystać z toalety i przyjechał nasz autobus. Wreszcie można się było trochę...

Nasza Camino de Santiago, cz. 4 – O Cebreiro – Triacastela

12 maja, O Cebreiro – Triacastela Noc była ciężka (poprzedniej nocy właściwie nie było, więc i tak jest lepiej, bo tę spędziliśmy przynajmniej w pozycji horyzontalnej 😉 ). Nasze dormitorium...

Nasza Camino de Santiago, cz. 5 – Triacastela – Sarria

13 maja, Triacastela – Sarria Pobudka o 6:30. Grzejnik w nocy przestał grzać i zrobiło się naprawdę zimno. Potem okazało się, że też dlatego, że drzwi na dwór są otwarte......

Nasza Camino de Santiago, cz. 6 – Sarria – Portomarin

14 maja, Sarria – Portomarin Nie chciało się wstać. No dobra, generalnie to wydawało mi się, że pomysł ze wstawaniem przed świtem jest koszmarny, ale okazało się, że rzeczywiście wystarczy...

Nasza Camino de Santiago, cz. 7 – Portomarin – Rosario

15 maja, Portomarin – Rosario Zregenerowani snem sprawiedliwych ruszyliśmy w drogę. Najpierw było w dół (Wilczy się krzywił), potem w górę (psyche zipała), potem znowu w dół i tak w...

Nasza Camino de Santiago, cz. 8 – Rosario – Boente

16 maja, Rosario – Boente Zjaraliśmy się wczoraj na skwarki. Dziś boli nas cała skóra wszędzie, to znaczy mnie na rękach, Wilczego na karku i głowie. Za to nieco mniej...

Nasza Camino de Santiago, cz. 9 – Boente – Santa Irene

17 maja, Boente – Santa Irene Nocny deszczyk nie odpuścił, poranek też jest deszczowy. W nocy było strasznie gorąco i duszno, pomimo otwartego okna. Klamka od drzwi straszliwie skrzypiała i...

Nasza Camino de Santiago, cz. 10 – Santa Irene – Santiago de Compostela

18 maja, Santa Irene – Santiago de Compostela Śniadanie miało być o 7.00. Razem z nami na śniadanie polowali Włosi. Wszyscy odbiliśmy się od zamkniętych na głucho drzwi do jadalni....

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Nasza camino dzień po dniu

Nasza Camino de Santiago, cz. 1 – przygotowania

Jesień 2016 Oczywiście, że słyszałam wcześniej o Camino. Nawet kiedyś analizowałam trasę tych ostatnich 100 km, proponowaną przez jakieś biuro podróży. To był pierwszy moment,...

Nasza Camino de Santiago, cz. 2 – Warszawa – Charleroi – Santander

10 maja, Warszawa – Charleroi – Santander 9:25, lot z Modlina do Charleroi. Na lotnisku spokój, kontrolę bezpieczeństwa przechodzimy megaszybko i potem nudzimy się w...

Nasza Camino de Santiago, cz. 3 – Santander – Oviedo – Pedrafita – O...

11 maja, Santander – Oviedo – Pedrafita – O Cebreiro O 3 w nocy otworzono dworzec, zdążyliśmy jeszcze skorzystać z toalety i przyjechał nasz autobus....

Nasza Camino de Santiago, cz. 4 – O Cebreiro – Triacastela

12 maja, O Cebreiro – Triacastela Noc była ciężka (poprzedniej nocy właściwie nie było, więc i tak jest lepiej, bo tę spędziliśmy przynajmniej w pozycji...

Nasza Camino de Santiago, cz. 5 – Triacastela – Sarria

13 maja, Triacastela – Sarria Pobudka o 6:30. Grzejnik w nocy przestał grzać i zrobiło się naprawdę zimno. Potem okazało się, że też dlatego, że...

Nasza Camino de Santiago, cz. 6 – Sarria – Portomarin

14 maja, Sarria – Portomarin Nie chciało się wstać. No dobra, generalnie to wydawało mi się, że pomysł ze wstawaniem przed świtem jest koszmarny, ale...

Nasza Camino de Santiago, cz. 7 – Portomarin – Rosario

15 maja, Portomarin – Rosario Zregenerowani snem sprawiedliwych ruszyliśmy w drogę. Najpierw było w dół (Wilczy się krzywił), potem w górę (psyche zipała), potem znowu...

Nasza Camino de Santiago, cz. 8 – Rosario – Boente

16 maja, Rosario – Boente Zjaraliśmy się wczoraj na skwarki. Dziś boli nas cała skóra wszędzie, to znaczy mnie na rękach, Wilczego na karku i...

Nasza Camino de Santiago, cz. 9 – Boente – Santa Irene

17 maja, Boente – Santa Irene Nocny deszczyk nie odpuścił, poranek też jest deszczowy. W nocy było strasznie gorąco i duszno, pomimo otwartego okna. Klamka...

Nasza Camino de Santiago, cz. 10 – Santa Irene – Santiago de Compostela

18 maja, Santa Irene – Santiago de Compostela Śniadanie miało być o 7.00. Razem z nami na śniadanie polowali Włosi. Wszyscy odbiliśmy się od zamkniętych...

Nasza Camino de Santiago, cz. 11 – Santiago de Compostela

19 maja, Santiago de Compostela Wilczy obudził się klasycznie, o 6:30. Ja o 7:30. Bo mnie nogi bolały. Obudziłam się, bo bolały mnie nogi!... No...