07.12.2019
Strona główna Podróże City break Kurcgalopkiem przez San Sebastian

Kurcgalopkiem przez San Sebastian

Co zobaczyć w San Sebastian?

No dobrze, przyznaję, aczkolwiek niechętnie, że w San Sebastian nie tylko jedliśmy. Czy nie brzmi to jednak nieco obrazoburczo? 😉 Zagłębie barów jest na starym mieście (koniecznie przeczytajcie o pintxos i txakoli), więc niejako z przyzwyczajenia kierowaliśmy tam swoje kroki, ale czasami – najedzeni – ruszaliśmy zobaczyć, co czai się za rogiem. I tak oto, zupełnie znienacka, obejrzeliśmy San Sebastian z dwóch otaczających zatokę La Concha wzgórz. Więc co ciekawego (poza barami, rzecz oczywista!) jest w San Sebastian?

San Sebastian i Playa La Concha
San Sebastian i Playa La Concha

Co zobaczyć w San Sebastian?

San Sebastian leży nad piękną zatoką w kształcie muszli, stąd nazwa zatoki i plaży – La Concha. Z obu stron zamykają ją wzgórza. Z prawej, z twierdzą i figurą Chrystusa, to Monte Urgull. Z lewej, zdecydowanie wyższe, to Monte Igueldo. Warto wdrapać się na oba, bo widoki zapierają dech w piersiach.

Wzdłuż plaży ciągnie się deptak, jest kilka knajpek, są ławeczki, nieduży park, można spacerować lub po prostu zasiąść i gapić się w morze. Albo na Isla de Santa Clara, małą wysepkę na środku zatoki. Latem pływają na nią stateczki turystyczne (5,50 EUR). Playa de La Concha połączona jest z następną plażą – Playa Ondarreta – krótkim tunelem Del Antiguo. Wchodząc do niego, można poczuć się jak w morzu – jest pomalowany w fantazyjne niebieskie wzory. No i podaje informacje o pogodzie i stanie morza 🙂 Nad tunelem, wśród zieleni, stoi Pałac Miramar. Zbudowano go w 1893 roku jako letnią rezydencję hiszpańskiej rodziny królewskiej. Dziś pałac jest własnością miasta i odbywają się w nim m.in. zajęcia uniwersyteckie. Niestety, nie jest udostępniony do zwiedzania, natomiast bez problemu można spacerować po otaczających go ogrodach czy podziwiać widok na morze.

Pawilony przy plaży w San Sebastian
Z deptaka można zejść wprost na plażę

"<yoastmark

San Sebastian – widok z góry na zatokę i ocean
Widok z Monte Igueldo na Isla de Santa Clara (po prawej) i Monte Urgull

San Sebastian – wyspa na połączeniu zatoki La Concha z oceanem
Isla de Santa Clara

Park przy deptaku

San Sebastian, co zobaczyć? Ogrody pałacu Miramar
Pałac Miramar

Pałac Miramar i ogrody

Pod Monte Igueldo plaża kończy się trzema rzeźbami Eduardo Chillida – El Peine del Viento. Umieszczone są na skałach, łączących ląd z morzem i wyglądają, jakby się właśnie z morza wyłaniały. Nazwa Grzebień Wiatru jest nieprzypadkowa – tu zawsze bardzo wieje, a fale są wysokie i wściekłe. Mieszkańcy są bardzo dumni z rzeźb, ale jednocześnie ostrzegają, aby nie wchodzić na skały, bo morze bywa tu bardzo zdradliwe i niebezpieczne.

San Sebastan, co zobaczyć? Rzeźby o nazwie Grzebień Wiatru
Grzebień Wiatru w pełnej krasie

Tak wyglądają rzeźby

Wiało 🙂

Nieco wcześniej mieści się dolna stacja kolejki funikularu (3,75 EUR). Czerwonym, drewnianym wagonikiem można wjechać na szczyt Monte Igueldo, co oczywiście czym prędzej uczyniliśmy. Można na wzgórze wejść na piechotę albo wjechać samochodem, ale po co 😉 Na górze trafiamy na pierwszy punkt widokowy natychmiast po wyjściu ze stacji kolejki. Miejsce typowo instagramowe, więc żeby pyknąć fotę, trzeba odstać swoje w kolejce 😉 Poza tym jest to centrum rozrywki, więc wycieczki łódkami, domy strachu, karuzele itd. konkurują ze sklepikami i knajpkami. Widoki na miasto i okolicę są wspaniałe, ale można wejść jeszcze wyżej – na wieżę Torreon (2,50 EUR). To stara latarnia morska, która swoją funkcję straciła na rzecz nowej, zbudowanej nieco niżej. Dziś Torreon, nazywaną też La Farola, można zwiedzać, a w żmudnej drodze na górę obejrzeć galerię zdjęć archiwalnych z życia w San Sebastian. A na szczycie mieści się rozległy taras widokowy. Można z niego podziwiać m.in. nową latarnię morską, a także wybrzeża Francji, do której jest wszak raptem niecałe 20 km w linii prostej! Na szczycie wzgórza usytuowane są także dwa hotele, więc gdybyście chcieli pomieszkać sobie z ładnym widokiem, to to jest zdecydowanie doskonałe miejsce. Tylko do starego miasta z najlepszymi barami daleko 😉

Funikular

Takim wagonikiem jedziemy na górę

Monte Igueldo

Na górze jest centrum rozrywki oraz Torreon

Nowa latarnia morska

Wnętrza Torreon to galeria zdjęć z życia mieszkańców San Sebastian

Widok na Playa de La Concha

A przed nami – Zatoka Biskajska

Idąc w stronę starego miasta, warto zajrzeć na pełen zieleni skwerek – Plaza Gipuzkoa. To wypielęgnowany ogród, swoista enklawa wśród kamienic. Nieco bliżej morza mieści się Alderdi Eder Parkea, spory plac z odrobiną zieleni, dużą liczbą ławek i widokiem na ratusz. A ratusz jest naprawdę ładny, w dodatku góruje nad nim postać Jezusa na Monte Urgull. No święte miejsce 😉

Plaza Gipuzkoa

Plaza Gipuzkoa

Ratusz

Park przed ratuszem

Warto zajrzeć do portu, pooglądać kutry rybackie i kolorowe kamieniczki, przycupnięte pod murem. A zaraz obok jest akwarium połączone z muzeum morskim (13 EUR). My jednak polecamy spacer na Monte Urgull. Można wzgórze obejść promenadą nad brzegiem morza, ale warto wybrać jedną z licznych ścieżek pod górę. Wchodzimy do ogromnego, pełnego zieleni miejskiego parku z mnóstwem ścieżek, punktów widokowych i miejsc pamięci. Ponieważ wzgórze było niegdyś punktem strategicznym, na jego szczycie mieści się forteca Santa Cruz de la Mota, a po drodze natykamy się na dawne stanowiska dział. Jest też niewielki cmentarz żołnierzy angielskich (Cementerio de los Ingleses) z lat 1836-37. To nieco tajemnicze miejsce, ukryte wśród zarośli. Pełno tu kamiennych tablic, krzyży, schodków i głazów, obrośniętych mchem. Ale wzgórze to przede wszystkim widoki na morze, na miasto, na Playa de la Concha i Monte Igueldo. A spacer wśród drzew doskonale odpręża.

W porcie

W drodze na szczyt warto się czasem odwrócić, bo z tyłu też są ładne widoki 😉

Gdzieś na Monte Urgull

Las z widokiem na Zatokę Biskajską

Spacer nie jest męczący

Widok na Playa de La Concha

Widok na Isla de Santa Clara i Monte Igueldo

Pozostałości militarne

W fortecy

Co zobaczyć w San Sebastian? Widoki ze wzgórz na miasto!
Zabudowania na szczycie z widokiem na miasto

Instagramowy łuczek 😉

W fortecy

San Sebastan, co zobaczyć? Tajemniczy cmentarz żołnierzy angielskich
Cementerio de los Ingleses

Na cmentarzu

San Sebastian - tablica na Cementerio de los Ingleses
Cmentarz żołnierzy angielskich

W San Sebastian jest co zobaczyć, także na wzgórzach obok miasta
Na cmentarzu Anglików

Kiedy zejdziemy ze wzgórza, trafimy idealnie na stare miasto. To doskonałe miejsce dla smakoszy – pełne barów i restauracji, także tych z gwiazdkami Michelina. To są absolutnie obowiązkowe miejsca w mieście 🙂 Ale poza barami warto po prostu przespacerować się wąskimi uliczkami, pozaglądać w zaułki, rzucić okiem na bazylikę de Santa María del Coro czy na port. Jak będziecie mieli szczęście, traficie na darmowy i spontaniczny koncert przed jakimś barem 😉 Natomiast na Plaza de la Constitución kiedyś odbywały się walki z bykami. Można było kupić bilet na jeden z otaczających plac balkonów, stąd wszystkie okna są ponumerowane.

Stare miasto

Uliczka na starym mieście

San Sebastan, co zobaczyć? Uliczki starego miasta
Uliczka z widokiem na bazylikę

San Sebastian – grupa mężczyzn dająca nieformalny koncert przed barem
Niespodziewany koncert na ulicy

Domy dookoła jednego z głównych placów San Sebastian
Plaza de la Constitución

San Sebastian – Plaza de la Constitución
Balkony z ponumerowanymi oknami

A jak nie macie jeszcze dość spacerów, wybierzcie się jednym z mostów za rzekę, do dzielnicy Gros. Tam też są warte uwagi bary, a także kolejna plaża. Tylko nie zapomnijcie szaliczka. W Kraju Basków nieźle wieje. W końcu to słynne Biskaje – postrach żeglarzy 🙂

Gdzie to jest?

San Sebastian (po baskijsku: Donostia) leży na północnym wybrzeżu Hiszpanii, blisko granicy z Francją.

(maj 2019 r.)

4 Komentarze

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Zanurkujmy na Gozo Malta to ostatnio coraz modniejszy kierunek wśród nurków. W Egipcie już wszyscy byli, a niektórzy twierdzą, że tam niebezpiecznie. Do Meksyku nieco...
Azory to nie tylko piękne widoki, fantastyczna przyroda i zmienna pogoda. Azory to przede wszystkim jedzenie! I to jakie! 🙂 Zawsze wychodzimy z założenia,...
Nie w każdym przewodniku turystycznym o Gruzji znajdziecie wzmiankę o tym miejscu. Co więcej, nawet w internetowych zestawieniach gruzińskich ciekawostek Chiatura gości niezwykle rzadko....
Festiwal Dobrego Smaku to impreza, na której nas – pierwszych żarłoków Rzeczypospolitej – nie mogło zabraknąć. Impreza jest cykliczna, po poprzednich edycjach nie mogliśmy...