Strona główna Podróże City break Oceanarium w Lizbonie

Oceanarium w Lizbonie

Oceanarium w Lizbonie zaliczane jest do największych na świecie. I faktycznie jest ogromne: główne akwarium mieści 5 milionów litrów wody! Można je obejść dookoła na dwóch poziomach, przechodząc przez cztery strefy z ekosystemami z różnych oceanów. Do tego dochodzi masa mniejszych zbiorników i terrariów. Naprawdę jest co oglądać i jeśli chcielibyście zrobić plan minimum, to zarezerwujcie sobie przynajmniej 2 godziny. Może traficie na karmienie drapieżnych ryb przez płetwonurków 😉

W akwariach zobaczymy rekiny, płaszczki, barakudy, skorpeny, ale także maleństwa w postaci koników morskich. Są meduzy, rozgwiazdy, koralowce, ukwiały, kraby czy krewetki. Dla większości z nas to jedyna okazja, żeby zobaczyć życie podwodne. Nawet dla płetwonurków to megaatrakcja – w środowisku naturalnym sporo tych stworzeń wtapia się w otoczenie i trudno je zauważyć.
Znajdziemy tu też wszelakie zwierzęta żyjące wokół wody: ptaki, żaby, jaszczurki, wydry, pingwiny…

Bilet na wystawę czasową i stałą dla osoby dorosłej to koszt 16,20 EUR.
Bilet kupiony w kasie tylko na wystawę stałą to 15 EUR.
Oceanarium jest otwarte od 10.00 do 20.00 latem (ostatnie wejście o 19.00) i od 10.00 do 19.00 zimą (ostatnie wejście o 18.00).

Pamiętajcie, aby nie robić zdjęć z lampą błyskową!

Nasz tip: oceanarium na szybko podczas przesiadki między lotami – zobacz!

www.oceanario.pt

Devil ray. Mantowata.
Devil ray. Mantowata. Oczka jej wystają!

Płaszczka w ogromnym akwarium w oceanarium w Lizbonie
Płaszczka z ogonem. Niezły ten ogon. Dlatego nazywa się je ogończowate.

Jeden z rekinów żarłaczowatych
Jeden z rekinów żarłaczowatych

Karanks, okoniowaty
Karanks, okoniowaty

Ukwiały
Ukwiały

Mola mola. Jest niesamowita, ogromna, błyszcząca i wygląda jak stworzenie z Gwiezdnych Wojen.

Gładzica. Flądrowata. Zawsze leży na jednym boku, a na drugim ma oczy.

Mątwa

Seadragon. Uroczy 🙂

Meduzy

Murena

Nasz tip: oceanarium na szybko podczas przesiadki między lotami

  • Zarezerwuj przeloty tak, żeby mieć co najmniej 6 godzin przerwy między lotami na lotnisku w Lizbonie (LIS).
  • W ciągu godziny po przylocie dostaniesz się metrem do stacji Oriente (3 przystanki z lotniska), a stamtąd pieszo do oceanarium (około 800 metrów).
  • Kupujesz bilet i masz nawet 2 godziny na zwiedzanie.
  • Powinieneś zdążyć zjeść szybki obiad lub przekąskę w sąsiadującym ze stacją Oriente centrum handlowym Centro Vasco da Gama.
  • W pół godziny wrócisz na lotnisko (sama jazda metrem to tylko 10 minut).
  • Wciąż pozostają Ci 2 godziny do wylotu 🙂

Przy wejściu do oceanarium są schowki na niewielki bagaż, tak więc teoretycznie powinno się dać przechować swoje małe plecaki (bagaż kabinowy) na czas zwiedzania. Podczas naszej wizyty akurat większe z nich były nieczynne, ale za to okazało się, że dzięki pomocy miłych ochroniarzy mogliśmy przechować swoje bagaże w szatni. Alternatywą jest szukanie (płatnej) przechowalni na lotnisku.

Gdzie to jest?

Do oceanarium najlepiej dojść pieszo ze stacji Oriente (kolej i metro)

(styczeń 2018 r.)

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Podlasie to taka kraina, która kojarzy się ze świętym spokojem, z klimatycznymi krajobrazami, z rozbuchaną przyrodą i drewnianymi płotkami czy okiennicami. Na jego terenie...
Baza nurkowa nad jeziorem Białym Jezioro Białe koło Gostynina jest dobrze znane płetwonurkom z centralnej Polski. Z Łodzi jest tu raptem 110 km, z Warszawy o...
Co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break? Wiemy, że będziemy chodzić kilka dni po mieście, nierzadko nosząc ze sobą cały bagaż. Jeździ też...
Co zabrać pod namiot? Ten z pozoru prosty temat przerabialiśmy wiele razy, najpierw rodzinnie, potem już nieco samodzielnie, aż wreszcie wspólnie. Niby wszyscy wiedzą,...
Muzealny city break w Oslo? Czemu nie.  Chociaż zazwyczaj wolimy włóczyć się po mieście, zgubić się w uliczkach czy podpatrywać codzienne życie mieszkańców, tym...