21.09.2019
Strona główna Podróże City break Co zabrać na city break? - poradnik

Co zabrać na city break? – poradnik

Co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break? Wiemy, że będziemy chodzić kilka dni po mieście, nierzadko nosząc ze sobą cały bagaż. Jeździ też z nami duży aparat fotograficzny, a to dodatkowe kilogramy.

Najpierw opisujemy co i dlaczego warto zabrać, a na końcu dostajecie konkret: lista rzeczy do wydrukowania.

Wstęp, czyli nasz sposób na city break

  • Nasz city break to 2 do 5 dni.
  • Lecimy samolotem i zazwyczaj pakujemy się tylko w bagaż podręczny (kabinowy).
  • Zakładamy, że będziemy musieli nosić ze sobą wszystko nie tylko podczas podróży, ale i na miejscu, zwiedzając miasto.
  • Nocujemy w jakimś hoteliku, hostelu czy pensjonacie i mamy tam zapewnioną pościel i ręczniki.
  • Na miejscu żywimy się głównie na mieście, choć czasem robimy sami śniadania czy kolacje.

Po pierwsze: w co się spakować?

Za każdym razem pakujemy się w niezbyt duży, wygodny do noszenia plecak. Odpadają wszelkie walizki czy torby na ramię. Dobrze byłoby, gdyby do plecaka dało się schować lub przytroczyć kurtkę. Podczas wielogodzinnego chodzenia po mieście docenimy to, że mamy wolne ręce.

Rozmiar plecaka? W przypadku podróży lotniczych do tej pory sprawa była jasna. Standardowy, do niedawna bezpłatny, podręczny bagaż kabinowy o maksymalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm i maksymalnej wadze 10 kg wystarczał nam na wszystkie nasze miejskie wyprawy. Niestety, w 2018 roku popularne tanie linie wprowadziły nowe zasady przewozu bagażu, oczywiście “dla naszego dobra” 😉 Teraz trzeba się liczyć z dopłatą kilkudziesięciu złotych na każdy odcinek lotu (a czasem latamy z przesiadką). Co nam pozostaje?

  1. Płacić za bagaż kabinowy, wybierając między opcjami zabrania go na pokład albo nadania jak zwykły bagaż rejestrowany.
  2. Spróbować zapakować się do małego bezpłatnego bagażu podręcznego 35 x 20 x 20 cm (albo 40 x 20 x 25 cm). Dla nas to praktycznie nierealne.
  3. Rozejrzeć się za lotami bardziej tradycyjnych przewoźników. Przy wciąż wymyślanych przez tanie linie dodatkowych opłatach, przepaść cenowa nie wydaje się już tak duża…

Na szczęście, gdy podróżujemy autokarem, samochodem czy promem nie musimy się martwić o dopłaty. Mimo to i tak nie podróżujemy z niczym większym niż plecak rozmiaru “kabinowego”. Jego pojemność to przy okazji przypomnienie, żeby się ograniczać i nie brać niepotrzebnych rzeczy.

Co zabrać na city break? Plecaki, dobry humor i... pluszową ośmiornicę ;-)
No to jedziemy! 🙂

Po drugie: co zabieramy?

Lista jest, jak zawsze, subiektywna i należy ją zmodyfikować według własnych potrzeb 🙂

Lecimy na miejsce – co zabrać na pokład samolotu?

  • Odpowiednie ubranie 😉
    Choćbyśmy lecieli podczas rekordowych upałów, to klimatyzacja w samolocie szybko nam uświadomi, że sam t-shirt, spodenki i klapki to może być za mało. Oczywiście, może macie inaczej, ale my, niezależnie od pory roku, do samolotu szykujemy się jak na jesień 😉
  • Dodatkowy mały plecaczek lub torba
    Skoro nasz główny plecak może wylądować w luku bagażowym samolotu, to musimy mieć w czym trzymać delikatne rzeczy, elektronikę, przekąskę na podróż i inne drobiazgi. Naturalnie, dokumenty oraz rzeczy wartościowe też trzymamy przy sobie. Plecaczek można potem zrolować i schować do bagażu głównego.
  • Dmuchana poduszka podróżna (podkowa)
    Od pewnego czasu najlepiej w samolocie nam się śpi, tym bardziej, że zazwyczaj czas i przed startem, i po lądowaniu mamy bardzo aktywny, dlatego lepiej spróbować wypocząć podczas drogi.
  • Muzyka w telefonie (i słuchawki!)
    Smartfony mamy teraz przy sobie praktycznie zawsze, nie problem więc mieć w nich zgromadzoną muzykę, filmy czy audiobooki. Pamiętajcie tylko, żeby zabrać słuchawki, najlepiej typu zamkniętego lub douszne, tak żeby nie przeszkadzać współpasażerom, a przy okazji być może choć częściowo odgrodzić się od płaczu dziecka siedzącego 3 rzędy dalej. Podróż to także dobry moment na podszlifowanie języka obcego, np. hiszpańskiego. Aplikacje on-line raczej nie będą działać, ale możemy wcześniej zgrać sobie na telefon nieco filmów z nauką języka, np. z YouTube.
  • E-booki, np. przewodnik
    Dobrym pomysłem może być wzięcie ze sobą czytnika e-booków z ulubioną literaturą oraz z przewodnikiem po miejscu, do którego się udajemy.
  • Spray nawilżający do nosa i inne medykamenty
    W miarę nabierania doświadczenia sami zbierzecie listę drobiazgów, które warto mieć przy sobie, a nie w plecaku, który poszedł do luku bagażowego. Psyche poleca spray z solą morską (klimatyzacja może drażnić śluzówkę nosa) i szminkę nawilżającą.
  • Chusteczki do nosa – przydają się zawsze.
  • Chusteczki nawilżone (np. antybakteryjne)
    Pamiętajmy, że środki komunikacji nie zawsze są idealnie czyste.
  • Woda do picia
    Przez kontrolę bezpieczeństwa możemy przejść z pustą butelką po wodzie. Potem możemy napełnić ją wodą z dystrybutorów – coraz więcej lotnisk oferuje wodę pitną całkiem za darmo! Ostatnio sprawdziliśmy to na lotniskach w Oslo, na Malcie i na naszym Okęciu.

Co zabrać na city break - co w plecaku?
Co zapakować do plecaka?

Na miejscu – włóczymy się po mieście

  • Wygodne buty
    Nasz city break to głównie masa chodzenia, dlatego dobre buty to podstawa. Waszym wyborem jest czy będą to buty trekkingowe, czy dobre sandały.
  • Kurtka przeciwdeszczowa, windstopper lub bluza nieprzemakalna
    Załóżcie, że na pewno będzie padać. Nawet jeśli nie na miejscu, to na lotnisku po powrocie.
  • Spodnie
    Oczywiście długie spodnie zakładamy do samolotu, ale latem mogą się przydać dodatkowo turystyczne z odpinanymi nogawkami albo krótkie spodenki.
  • Koszula lub coś cieńszego z długimi rękawami
    Czasami na bluzę jest za gorąco, a latem przyda się coś, co ochroni przedramiona przed oparzeniami słonecznymi.
  • Koszulki (t-shirty)
    Zabieramy po jednej sztuce na każdy dzień pobytu. Uznajmy, że nie będziemy mieli gdzie ich wyprać i wysuszyć.
  • Bielizna osobista
    Majtki, skarpetki, biustonosz. Ich również nie będziemy prać.
  • Czapka lub kapelusz chroniący przed zimnem/słońcem
    Zimą także szalik i rękawiczki – po prostu ubieramy się normalnie do miasta. Warto pamiętać, że na miejscu może być zupełnie inna pogoda niż w domu. Sprawdzajcie prognozy!
  • Okulary przeciwsłoneczne
    Niemal zawsze absolutnie niezbędne. Dbajmy o swoje, bo jeśli je zniszczymy lub zgubimy to na miejscu może się okazać, że te, które można kupić są drogie, ale niekoniecznie wysokiej jakości.

Nocleg – śpimy, myjemy się i dbamy o siebie

  • Coś do spania (piżama?)
    Najbardziej uniwersalna jest bielizna termoaktywna – przydaje się szczególnie zimą. Latem wystarczy dodatkowy t-shirt i spodenki.
  • Klapki
    Obowiązkowe pod prysznic w większości noclegowni. Przydadzą się też do chodzenia po pokoju.
  • Mały ręcznik, na wszelki wypadek
    Najlepiej cienki, szybkoschnący. Zawsze może być coś nie tak z ręcznikami w hostelu, więc warto mieć “backup”. Może też się przydać na lotnisku czy w publicznej łazience.
  • Kosmetyczka (najlepiej z możliwością powieszenia). Poniżej wersja kobieca (by psyche), faceci zapewne zabiorą nieco mniej 🙂 :
    • małe mydełko w kostce (jeśli będzie w hotelu, to nie musimy brać),
    • żel pod prysznic,
    • szampon do włosów,
    • szczotka/grzebień do włosów,
    • szczoteczka + pasta do zębów,
    • tonik, mleczko czy inny kosmetyk, którego używamy do mycia twarzy,
    • płatki kosmetyczne,
    • krem do twarzy (najlepiej próbki),
    • krem do rąk,
    • antyperspirant,
    • tampony/podpaski/kubeczek menstruacyjny.
  • Apteczka:
    • tabletki przeciwbólowe,
    • węgiel na kłopoty gastryczne,
    • plastry opatrunkowe,
    • woda utleniona (w żelu),
    • leki, które bierzemy regularnie,
    • pilniczek do paznokci (papierowy!).
  • Okulary, jeśli potrzebujemy
    • Nie zapominajmy o futerale, tak żeby chronić okulary przed przypadkowym zniszczeniem podczas transportu.
    • Jeśli używamy soczewek, to pamiętajmy o pudełeczku do nich i małym płynie do soczewek.

Wszystkie płynne kosmetyki muszą się zmieścić do zamykanej przezroczystej torebki o pojemności 1 litra, a torebka musi się zamknąć (pilnują tego na przykład na lotnisku Londyn Stansted). Małe wersje kosmetyków można kupić w większości drogerii. Proponujemy nie wyrzucać opakowań po nich, tylko wykorzystywać przy kolejnych wyjazdach – dbajmy o środowisko! Na pokład nie można zabierać ostrych narzędzi – dotyczy to także metalowych pilniczków do paznokci. Jeśli mamy wątpliwości co do jakiegoś przedmiotu, lepiej go nie brać wcale, bo na lotnisku może wylądować w koszu.

Dokumenty

Tych rzeczy zdecydowanie nie wolno nam zgubić, ani “oddać” kieszonkowcom. Zadbajmy więc o odpowiedni portfel lub saszetkę na pasek.

  • Paszport (lub dowód osobisty, jeśli jesteśmy pewni, że nie opuścimy Strefy Schengen). Bierzemy też ksero tego dokumentu i chowamy w innym miejscu, niż on sam. Przyda się w razie zagubienia lub kradzieży.
  • Bilety lotnicze, wszelkie rezerwacje itp. dokumenty podróżne.
  • Prawo jazdy – a może wypożyczymy na miejscu samochód?
  • Ubezpieczenie turystyczne (koniecznie!).
  • Karta płatnicza – my bierzemy nasze karty tradycyjne, a także Revolut (przeczytajcie naszą opinię).
  • Gotówka w obowiązującej walucie – nawet jeśli zamierzamy korzystać z kart płatniczych, to nieco gotówki się przyda.

Telefon, aparat i inne drobiazgi

  • Telefon z ładowarką
    Uwaga: gniazdka w niektórych krajach mogą wymagać przejściówki. Poza tym, jeśli w naszym pokoju będzie tylko jedno gniazdko, to przyda nam się…
  • rozgałęźnik podróżny – im mniejszy, tym lepszy. Pomocny może być też powerbank.
  • Aparat fotograficzny – jeśli lubimy robić zdjęcia czymś poważniejszym niż smartfon, to musimy pamiętać o zabraniu aparatu wraz z niezbędnymi akcesoriami:
    • ładowarka do baterii (najlepiej także zapasowa bateria),
    • zapasowe karty pamięci,
    • pokrowiec zapewniający ochronę przed deszczem.
  • Dyktafon – to nasz dźwiękowy pamiętnik – najlepszy sposób na spisywanie wrażeń na żywo.
  • Mapa miasta (tę zazwyczaj dostaniemy w informacji turystycznej), przewodnik.
  • Notesik i coś do pisania.

Elektronika - co zabrać na city break?
Elektronika – co zabrać na city break?

Co wgrać na smartfona na city break?

Od pewnego czasu telefon i jego zawartość stanowią centrum zarządzania wyjazdem. Korzystamy z tego bardzo chętnie, choć zalecamy pewną ostrożność. W czym pomagają nam nasze telefony? Linki są dla Androida.

  • Google Maps – albo ich zamiennik. Nieocenione przy poruszaniu się po nieznanym terenie, nam pomagają także w szukaniu knajp. Za to wciąż nie ufamy rozkładom komunikacji miejskiej. W Polsce wolimy Jakdojade.
  • Tripadvisor – najczęściej służy nam do wyszukiwania restauracji.
  • Booking.com i/lub Airbnb – często rezerwujemy noclegi, zazwyczaj z wyprzedzeniem, ale zdarzało nam się też na miejscu, na najbliższą noc.
  • Ryanair, Wizz Air itp. – aplikacje te mogą zastąpić papierowe karty pokładowe, ale… u nas jednak nie zastępują. Przekonaliśmy się, że warto mieć też papierowy backup.
  • Google Translate i SpanishDict – niezastąpione, gdy chcemy rozszyfrować dziwne teksty na biletach wstępu czy w knajpianym menu. O ile w Hiszpanii zawsze się dogadamy, nawet nie znając języka, to gdzie indziej bywa różnie.
  • Revolut, dzięki któremu wydajemy mniej na wyjazdach, oraz mobilny dostęp do naszego banku, bo zawsze trzeba mieć finansowy plan awaryjny.
  • WhatsApp – już w kilku krajach nasi gospodarze zaproponowali nam kontakt ze sobą właśnie przez tę aplikację.
  • Instagram, Facebook – wiadomo, chcemy się z Wami dzielić tym, co nas miłego spotyka 🙂
  • Meteoblue lub inne aplikacje pogodowe. Na wyjazdach staramy się sprawdzać apki polecane przez lokalesów – tak robiliśmy np. w Czechach i Holandii.

Wilczy w Charleroi przed naszą Camino de Santiago

A jeśli bagaż kabinowy nie wystarcza?

Jeśli chcemy przywieźć ze sobą jakieś atrakcyjne pamiątki w postaci lokalnego wina lub jedzenia, niekoniecznie ze sklepów lotniskowych (drożej niż w mieście!), warto pomyśleć o torbie bagażowej, którą będziemy mogli nadać jako bagaż główny. Może to być nasz bagaż podręczny, a może to być osobna torba, którą da się złożyć i upchnąć w podręcznym na dnie 🙂 Tylko te flaszki wina będziemy musieli potem porządnie zabezpieczyć przed stłuczeniem…;) Od niedawna w niektórych tanich liniach pojawiła się możliwość nadania jednego z plecaków jako bagaż rejestrowany do 10 kg, może warto wziąć to pod uwagę?

Lista rzeczy: co zabrać na city break – pobierz i wydrukuj

Pobierz PDF z listą co zabrać na city break
Pobierz PDF

Oto lista, z której korzystamy, pakując się na kilkudniowy wyjazd.
Oczywiście, pewnie części z wypisanych rzeczy nie planujecie zabrać (te opcjonalne zaznaczyliśmy na zielono) albo zabieracie dodatkowo inne (zostawiliśmy miejsce na ich wpisanie).

Pobierz listę w formacie PDF

Przygotowaliśmy także listę w formacie ODS (LibreOffice – wspieramy Free and Open Source Software, czyli wolne oprogramowanie).

(update: marzec 2019 r.)

Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!

3 Komentarze

  1. Lista faktycznie mocno subiektywna. Co do formy spakowania się -zgadzam siemę plecak jest najlepszy i to o każdej porze roku (zimą zwiedzałam tak Amsterdam, wczesną wiosną Kopenhagę z Malmo a potem późną wiosną Barcelonę. To najlepsza wersja bo faktycznie plecaka nigdy nie schowają nam do luku ale jest jeszcze jeden atut-jak ostatniego dnia lot masz w godzinach poźniejszych to z plecakiem łatwo można sie wymeldować z samego rana i ruszyć na swobodne zwiedzanie.
    Warto sprawdzać pogodę a ubrania zawsze na cebulkę – dodatkowe warstwy zawsze łatwiej przemycić na sobie:) Buty wygodne to podstawa, pełne zawsze do samolotu na drogę, sandały/ klapki na zmianę w zależności od pogody i pory roku. Dobrym patentem są kapcie hotelowe – zawsze można je zostawić. Ciuchy warto wybierać te biegniecie sie- na drogę zwijam zawsze w rulon.
    Na co dzień używam szczoteczki elektrycznej, w krótkiej podróży city break przydają sie jednak hotelowe szczoteczki składane które można poprostu zostawić. Co do kosmetyków-zawsze sprawdzam co jest dostępne w miejscu w którym śpię – resztę zabieram w formie próbek, które na te okazje zbieram regularnie.
    Małe opakowanie chusteczek nawilżonych i powerbank – to absolutne hity o nudy have

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Alpaki co prawda pochodzą z Ameryki Południowej, ale coraz częściej można je spotkać w Polsce. Łatwo się adaptują do nowych warunków i z niezmąconym...
Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Azory to nie tylko piękne widoki, fantastyczna przyroda i zmienna pogoda. Azory to przede wszystkim jedzenie! I to jakie! 🙂 Zawsze wychodzimy z założenia,...
Charleroi kojarzy nam się z lotniskiem tanich linii lotniczych, obsługującym Brukselę oraz dogodnym punktem przesiadkowym. To przemysłowe miasto w Walonii, czyli południowej, francuskojęzycznej części Belgii....
Camino de Santiago, Droga Świętego Jakuba, pieszy szlak pielgrzymkowy, a właściwie wiele różnych dróg prowadzących do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Apostoła....

Zyskaj 50 zł!


Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!