psyche

Czyli Ruda Żmija, żarłok dyplomowany i obibok certyfikowany. Włóczęgę ma we krwi. Bo wszak nie cel jest ważny, a podróż. Szwenda się zawsze z aparatem fotograficznym, ołówkiem i notesem. Ale chwilami jest tak pięknie na świecie, że nie ma czasu na notowanie i pstrykanie 🙂 Poza tym zajmuje się gotowaniem, bo uwielbia jeść, a w końcu kto ją nakarmi lepiej, niż ona sama? Ponieważ ciągle ją gna przed siebie, wywlokła Wilczego na camino, a Wilczy w odwecie ciągnie ją pod wodę. A że psyche ma dodatnią pływalność, no to szacun, bo łatwo nie jest 😉 Zawodowo zajmuje się retuszem zdjęć, obróbką graficzną, składem i łamaniem, co szumnie nazywa DTP. W wolnych chwilach montuje filmy i namiętnie czyta albo pisze. Bo to trwa do skonu świata, co na papier wlazie!

Posts

224 Posty

Comments

43 Komentarze

Social

Część pierwsza - wszelkie znaki na niebie i ziemi... Rozpijając łapczywie urodzinowy alkohol Rudej, doszliśmy do wniosku, że może by tak gdzieś pojechać. A właściwie...
Heja hej, gdzie Cykelvej! - czyli bardzo szybka, krótka i intensywna wycieczka na Bornholm z rowerami. W niecałe dwa dni ponad 100 km w...
Wreszcie jest! Relacja z rejsu, podczas którego Harp ciągle umykał mordercom 🙂 Wiało i bujało, "już nie wrócę na morze" i tak dalej...;) A...
Rozszalała przyroda w ilościach i kolorach przekraczających zdolność pojmowania. Wszystko ogromne: ocean, góry, lasy i przestrzenie, drwiące z małego człowieczka, machającego łapkami gdzieś u...
Zrolowana Grecja, czyli rejs wysokogórski – planowany od niemal roku – za nami 🙂 Będę się powtarzać: Grecja jest smaczna 🙂 Grecja jest niebieska...
Postanowiliśmy wrócić do Egiptu, do kolorów Morza Czerwonego. A żeby nie marnować czasu - pojechaliśmy na kurs nurkowania 🙂 Prócz certyfikatów przywieźliśmy jedno wrażenie:...
Bussiness class w autokarze, hektolitry wina domačego, codziennie delfiny, zmienna pogoda, wiatr do 8B, gorące słońce i strugi deszczu, rybna plata i lody oraz...
Długo planowany rejs Pogorią doszedł wreszcie do skutku! Startowaliśmy z Lizbony, zakończyliśmy w Barcelonie, a po drodze były i sztormy, i burze, i plaża,...

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Kazbegi / Stepancminda O poranku bez żalu rozstaliśmy się z naszym wygodnym, acz trochę zapuszczonym apartamentem (resztki jakiegoś sklejonego jedzenia w lodówce?...) i pełni nadziei...
Kopalnia węgla kamiennego Guido w Zabrzu oferuje w podstawowej opcji zwiedzania dwa chodniki: na 170 i 320 metrach pod ziemią. To bardzo głęboko, wystarczy...
Podlasie to taka kraina, która kojarzy się ze świętym spokojem, z klimatycznymi krajobrazami, z rozbuchaną przyrodą i drewnianymi płotkami czy okiennicami. Na jego terenie...
Batumi Po drodze z Mestii do Batumi nie było różowo. Kierowca palił, więc otwierał okno i powolutku w środku zamarzaliśmy. Do tego puszczał głośno muzykę,...