24.02.2020
Strona główna Kraje Belgia Miejskie puzzle – Baarle-Nassau i Baarle-Hertog

Miejskie puzzle – Baarle-Nassau i Baarle-Hertog

Baarle-Nassau (Holandia) i Baarle-Hertog (Belgia) to dość niezwykły organizm miejski, położony na południu Holandii przy granicy z Belgią. Jednak nie należy w całości do Holandii, bowiem granica państw przechodzi dość swobodnie przez ulice i budynki, tworząc skomplikowany układ enklaw. Według Wikipedii składa się z 22 enklaw belgijskich oraz 8 eksklaw holenderskich, z czego 7 jest położonych w enklawach belgijskich. W praktyce wygląda to tak, że spacerując po mieście co i rusz natykamy się na granicę państwa i tylko tabliczki na domach mówią, w którym kraju właśnie jesteśmy 😉 Przynależność budynków określa się według tego, po której stronie granicy leżą jego drzwi. Jednak jest też budynek z drzwiami usytuowanymi dokładnie pośrodku granicy…;)

Wniosek z tego jest jeden: granice to sztuczne podziały i można bez nich doskonale funkcjonować.

Baarle-Nassau

Granica biegnie swobodnie w poprzek chodnika

Knajpka jest w Holandii, ale bujając się na krześle możesz wylądować w Belgii 😉

Baarle-Nassau i Baarle-Hertog w wejściu do sklepu

Na granicy

I gdzie zaparkował motocykl?…

Tabliczki na budynkach określają ich przynależność

Miejskie puzzle w najbardziej ekstremalnej postaci - granica pośrodku drzwi
Budynek ze spornymi drzwiami. Do którego kraju należy?…

Miejskie puzzle zilustrowane dosłownie
Miasto jak puzzle

W tym ciekawym miejscu znajdziemy też polski akcent – obie części Baarle zostały wyzwolone w 1944 r. przez 1. Dywizję Pancerną pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Pamiątką po tym wydarzeniu jest nazwa jednej z ulic w Baarle-Nassau: Generaal Maczeklaan.

Tablica z nazwą ulicy Generaal Maczeklaan
Polski akcent w Baarle-Nassau

Gdzie to jest?

Samochód zaparkowaliśmy w centrum, ale mogliśmy tam stać tylko godzinę. Na szczęście interesujące nas centrum z oznaczonymi krzyżykami granicami nie jest rozległe 🙂

(maj 2018 r.)

1 komentarz

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Oczywiście 3 dni to za mało czasu, żeby poznać tak piękne miasto, jak Walencja, jednak to typowa długość city breaku. Nie lubimy "zaliczać" atrakcji,...
Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Co zabrać pod namiot? Ten z pozoru prosty temat przerabialiśmy wiele razy, najpierw rodzinnie, potem już nieco samodzielnie, aż wreszcie wspólnie. Niby wszyscy wiedzą,...
Azory to nie tylko piękne widoki, fantastyczna przyroda i zmienna pogoda. Azory to przede wszystkim jedzenie! I to jakie! 🙂 Zawsze wychodzimy z założenia,...
Co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break? Wiemy, że będziemy chodzić kilka dni po mieście, nierzadko nosząc ze sobą cały bagaż. Jeździ też...