21.08.2019
Strona główna Podróże City break Giethoorn – miasteczko bez ulic

Giethoorn – miasteczko bez ulic

W niektórych holenderskich miejscowościach funkcję dróg czy ulic przejmują kanały. Mieszkańcy zamiast samochodami poruszają się łodziami albo rowerami. Do najsłynniejszych tego typu miejsc należy Giethoorn. Auto należy zostawić na dużym parkingu przy drodze dojazdowej, potem trzeba poruszać się pieszo albo wynająć łódkę. Ewentualnie wsiąść na dużą łódź wycieczkową. Miasteczko bez ulic jest rozciągnięte wzdłuż głównego kanału, do którego co i rusz dobiegają małe kanały poprzeczne. Pomimo turystycznego charakteru nadal jest zamieszkałe, więc niektóre mostki są oznaczone jako prywatne. Poza tym jest mnóstwo miejsc, w których można wydać ostatnie pieniądze: restauracje, bary, sklepy z pamiątkami, sklepy z… serami oczywiście 🙂 Wszechobecna zieleń, widok chat krytych strzechą, mnóstwo mostków – tam zdecydowanie jest uroczo. I tłumnie.

Sklep z serami w jednym z domków w Giethoorn

Bardzo interesujące wnętrze sklepu 😉

Sery, sery, więcej serów 🙂

Nad głównym kanałem

Jedna z chat. W trakcie remontu

Można pływać po kanałach wynajętymi łódkami

Piękne zielone zakątki

Prywatny dom

Zapraszają nas…

Fragment głównego kanału Giethoorn

Miasteczko bez ulic, za to jest dużo kanałów
Zaułek 🙂

Chata kryta strzechą

Jeden z prywatnych domów

Swoisty garaż 🙂

Łódź wycieczkowa

Ciekawe, że nie po angielsku…:)

Gdzie to jest?

Samochód zostawiamy na parkingu w okolicach informacji turystycznej, a dalej idziemy pieszo (albo wynajmujemy łódkę).

(maj 2018 r.)

Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!

4 Komentarze

    • Przywieźliśmy kilka ładnych kilogramów cudownych holenderskich serów i… skończyły się w mgnieniu oka! Jestem zadeklarowanym serożercą 🙂

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Filtry Warszawskie to zespół filtrów do uzdatniania wody dla mieszkańców Warszawy. Zaprojektowane zostały jeszcze w XIX wieku przez angielskiego inżyniera Williama Lindleya. Uruchomiono je...
Gdy w marcu jechaliśmy na Słowację, żeby obejrzeć kilka jaskiń, wiedzieliśmy już, że będziemy musieli wrócić latem. Niektóre jaskinie są czynne tylko w miesiącach...
Camino de Santiago, Droga Świętego Jakuba, pieszy szlak pielgrzymkowy, a właściwie wiele różnych dróg prowadzących do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Apostoła....
Posileni kawą i ciastkiem w mieście Rumcajsa, Jičinie, obejrzawszy wszelkie materiały zgarnięte z informacji turystycznej, nie zastanawialiśmy się długo. Do najbliższego skalnego miasta należącego...

Zyskaj 50 zł!


Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!