21.08.2019
Strona główna Podróże Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Tarnowskie Góry mogą być dumne: położona na ich terenie Zabytkowa Kopalnia Srebra została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Takich miejsc mamy w Polsce jedynie 15! I chociaż podczas zwiedzania kopalni nie da się wydłubać grudek srebra ze ścian, to i tak warto zobaczyć ten wyjątkowy okaz sztuki górniczej i systemu gospodarowania wodami podziemnymi.

Wydobywano tu rudy srebra, ołowiu i cynku. Pierwsze ślady drogocennych minerałów odkryto tu już w XII wieku. Natomiast w XVI wieku Tarnowskie Góry otrzymały status Wolnego Miasta Górniczego. W 1784 roku założono kopalnię państwową i nazwano ją Fryderyk. Dwa lata później nieopodal wybudowano hutę do przetwarzania urobku oraz osiedla robotnicze.

Zwiedzanie kopalni zaczyna się od wizyty w multimedialnym muzeum, które naprawdę robi wrażenie. Tu zapoznamy się z historią górnictwa na tych terenach i metodami uzyskiwania metali z rud. Poznamy także narzędzia, których używali górnicy. (A wiecie, do czego służyło to wiadro z pokrywką? Tak, tak, właśnie do tego! 🙂

Muzeum w kopalni

Kopalnia od początku borykała się z dużą ilością wód gruntowych. Aby zapobiec zalaniu chodników, budowano sztolnie odwadniające, które odprowadzały wodę do rzeki. Wykorzystywano też odwadniarki konne – kieraty. Niestety, to wszystko było mało efektywne, stąd pomysł zamontowania maszyny parowej poruszającej pompy odwadniające. Była tańsza w eksploatacji od stada koni i efektywniejsza w działaniu, chociaż górnicy nadal pracowali w błocie (ale już nie w wodzie). Zamontowano ją w kopalni w 1788 roku i była pierwszą maszyną parową na tych ziemiach. Jej multimedialny model możemy dziś obejrzeć w muzeum. Natomiast wodę z kopalni poprowadzono utworzonymi już w 1797 roku wodociągami, dostarczając ją do rozwijającego się miasta.

Po wizycie w muzeum czas na zejście pod ziemię. Zobaczymy szyby: Anioł, Żmija i Szczęść Boże oraz komory: Srebrną, Zawałową i Niską. Na poziom 40,5 metra pod ziemię zjeżdżamy szybem Anioł. Na dole witamy się tradycyjnym “Szczęść Boże” i ruszamy jednym z chodników. Chodniki są dosyć wąskie, czasami niezbyt wysokie (najniższy chodnik, którym szliśmy, miał raptem 140 cm wysokości – to informacja szczególnie istotna dla osób z problemami z kręgosłupem). Nie raz przydaje się obowiązkowy kask na głowie 😉

Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach - szyb windy
Szyb Anioł, a w jego wnętrzu winda. Dziś zjeżdżamy na dół w luksusowych warunkach, kiedyś górnicy schodzili po schodach.

Chodnik Staszica – jeden z tych, którymi będziemy szli

Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach - radzimy odpowiednio się ubrać
Chodniki są raczej wąskie i wilgotne

Szyb Szczęść Boże

Podczas wędrówki podziemnymi korytarzami dowiadujemy się, w jak ciężkich warunkach pracowali górnicy. Przede wszystkim w ciemnościach – bo małe lampki olejowe dawały bardzo niewiele światła (co skutkowało zaćmą lub ślepotą). Ponadto w wodzie lub błocie, chociaż chodniki i komory były odwadniane (to się kończyło reumatyzmem). Wydobywali toksyczny ołów. Do tego groziło im niebezpieczeństwo zawalenia się stropu. Strop był podpierany drewnianymi podporami, które w przypadku wzmożonego nacisku zaczynały skrzypieć. Dlatego też pracowano w całkowitej ciszy, aby to skrzypienie usłyszeć i w porę się ewakuować. Górnicy spędzali w takich warunkach codziennie po 12 godzin. Urobek transportowano początkowo ręcznie w drewnianych nieckach. Takie niecki potrafiły ważyć 100-140 kg. No, łatwo nie było.

Komora Srebrna

Komora Zawałowa

Jeden z rodzajów podpór w komorach

Na szczęście górnicy mają swoich opiekunów. Jednym z nich jest Skarbnik, duch opiekujący się naturalnymi zasobami ziemi i jej skarbami. Generalnie przyjazny górnikom, którzy dobrze pracowali – otaczał ich opieką, wskazywał miejsca, w których należało kopać, chronił przed tąpnięciami, pokazywał drogę wyjścia z zasypanych chodników. Ale jeśli ktoś w kopalni złorzeczył, był leniwy czy unikał obowiązków – Skarbnik nie miał dla niego litości: ukrywał zasoby, sprowadzał zagrożenie.

Patronką górników (ale także wszystkich, którzy ciężko pracują) jest także Święta Barbara – patronka dobrej śmierci i trudnej pracy. Kult Świętej Barbary wywodzi się właśnie z Tarnowskich Gór (wówczas zwanych Tarnowice), gdzie w 1721 roku powstało Bractwo Świętej Barbary. Już w 1747 roku Święta Barbara została oficjalną opiekunką miasta i jego górników, a w przyszłości wszystkich górników świata. Stąd w niejednej kopalni można znaleźć kapliczkę Świętej Barbary, a górnicy hucznie obchodzą jej święto – Barbórkę.

Kapliczka Świętej Barbary. Przedstawia się ją zazwyczaj z mieczem

Przewodnik opowiada także o wentylacji chodników, o metodach ich drążenia, a także o opiece socjalnej. Ale najciekawsza atrakcja kopalni to rejs łodziami po podziemnej rzece. Rzeka jest bardzo wąska i trzeba uważać, aby nic poza obrys łodzi nie wystawało 😉 Głęboko nie jest, bo to raptem 80 cm, ale wywracać się nie chcemy. Płyniemy około 270 metrów i jest to bardzo przyjemny etap zwiedzania.

Takimi łodziami będziemy płynąć

Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach - wąska podziemna rzeka
A to nasza podziemna rzeka

Po wyjściu na powierzchnię możemy jeszcze przejść się po parku otaczającym kopalnię. Zobaczymy tam stare maszyny parowe i kilka parowozów. Po skansenie jeździ też kolejka wąskotorowa.

Zwiedzanie muzeum i kopalni trwa około 1,5 godziny. Na dole panuje 10 stopni C i wysoka wilgotność, przydadzą się więc porządne buty. Cena biletu: 40 zł.

Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach - wejście
Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Skansen starych maszyn w Tarnowskich Górach
W skansenie obok kopalni

Stare lokomowywy parowe w skansenie obok kopalni
W skansenie obok kopalni

Gdzie to jest?

Spory parking jest zlokalizowany po prawej stronie kopalni, przy restauracji Danusia.

(kwiecień 2019 r.)

Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Filtry Warszawskie to zespół filtrów do uzdatniania wody dla mieszkańców Warszawy. Zaprojektowane zostały jeszcze w XIX wieku przez angielskiego inżyniera Williama Lindleya. Uruchomiono je...
Gdy w marcu jechaliśmy na Słowację, żeby obejrzeć kilka jaskiń, wiedzieliśmy już, że będziemy musieli wrócić latem. Niektóre jaskinie są czynne tylko w miesiącach...
Camino de Santiago, Droga Świętego Jakuba, pieszy szlak pielgrzymkowy, a właściwie wiele różnych dróg prowadzących do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Apostoła....
Posileni kawą i ciastkiem w mieście Rumcajsa, Jičinie, obejrzawszy wszelkie materiały zgarnięte z informacji turystycznej, nie zastanawialiśmy się długo. Do najbliższego skalnego miasta należącego...

Zyskaj 50 zł!


Od lat rezerwujemy noclegi korzystając z serwisu Booking.com. Jeśli zdecydujesz się zarezerwować swój nocleg poprzez nasz link – dostaniesz zwrot w wysokości 50 zł 🙂 Wystarczy kliknąć!