19.10.2019
Strona główna Podróże Nurkowanie Baza nurkowa Batysfery, jezioro Białe koło Gostynina

Baza nurkowa Batysfery, jezioro Białe koło Gostynina

Baza nurkowa nad jeziorem Białym

[UPDATE: baza została zamknięta]

Jezioro Białe koło Gostynina jest dobrze znane płetwonurkom z centralnej Polski. Z Łodzi jest tu raptem 110 km, z Warszawy o 30 km więcej. Kiedyś infrastrukturę oferowała baza nurkowa Crazy Shark (po drugiej stronie jeziora), w tym roku zainstalowało się tu łódzkie centrum nurkowe Batysfera.

Psyche&Wilczy w bazie z gospodarzem Mikołajem :)
Psyche&Wilczy w bazie z gospodarzem Mikołajem 🙂  (tak, wszyscy wiedzą, że Mikołaj ma na imię Krzysiek :D)

Dojazd jest dosyć prosty, aczkolwiek ostatni odcinek trzeba przejechać drogą szutrową. Baza, położona przy ośrodku wypoczynkowym Białe Źródła, mieści się na skarpie nad wodą. Wstęp: 20 zł. Na ogrodzony teren nie wolno wjeżdżać samochodami, dla nich jest miejsce przed siatką. Oczywiście nie dotyczy to wyładunku sprzętu 🙂  W pomieszczeniach bazy mieści się nieduża strefa mokra z półkami i wieszakami, jest strefa sucha – sprężarkownia, wypożyczalnia sprzętu i spora, porządna toaleta (z podziałem na damską i męską) z prysznicem. I ciepłą wodą! 🙂  Co prawda jest tylko po jednym WC, ale awaryjnie stoją toj-tojki. Wszystko (no dobra, toj-tojek nie sprawdzałam, to nie wiem 😉 ) jest czyściutkie. Ponadto na zewnątrz stoi jeden zadaszony stół z ławą oraz kilka solidnych stołów przystosowanych do montowania sprzętu (np. z zaczepami na butle). Są też wieszaki na mokry sprzęt. W pewnym oddaleniu od budynku umieszczono otwartą wiatę z prysznicem i umywalkami. Można tam opłukać skafander czy buty z piachu, bardzo wygodna rzecz. Jedyna niedogodność jest taka, że prysznicem nie można sterować – nie ma węża z końcówką, jest strumień wody lecący z góry i rozpryskujący się wszędzie, więc można wejść całym ludzikiem, ale jeśli chcecie coś opłukać samemu pozostając suchym – trzeba skorzystać z umywalek. Na tym samym terenie funkcjonuje pole namiotowe, więc prysznic i umywalki są wspólne 🙂

Tak wygląda baza.
Tak wygląda baza.

Zadaszona wiata i jeden ze stołów do montowania sprzętu
Zadaszona wiata i jeden ze stołów do montowania sprzętu

Wyjście z bazy na plażę i do wody
Wyjście z bazy na plażę i do wody

Baza oferuje wypożyczenie każdego potrzebnego sprzętu, ale to nie wszystko. Po drugiej stronie jeziora została pod wodą infrastruktura po Crazy Sharku: platformy, lustra, łodzie, złom…;)  Można tam popłynąć po powierzchni, ale łatwiej jest zapakować się do łodzi i zostać zawiezionym 🙂

A z tej strony jeziora? Znajdzie się jakaś platforma, ale atrakcją są zatopione konary drzew, podwodny las i roślinki. Oraz zwierzątka 🙂  Podobno w konarach żyją szczupaki, ja widziałam tylko jednego (po Wilczego stronie jeziora były podobno trzy 😉 ), ale za to kilka innych rybek się przyplątało. Jedna taka tłusta i wysoka (i nikt nie wie, co to takiego 😀 ). Niestety, legendarna czterometrowa wizura nas ominęła. Nie było aż tak źle, nie wpadaliśmy na przeszkody, ale też nie było nic spektakularnego… To jakiś mój pech, o każdym zbiorniku słyszę opowieści o monstrualnej wizurze, a jak decyduję się je sprawdzić, to widzę mgłę ;p Natomiast wynurzać się trzeba uważnie, bo na powierzchni toczy się życie: łodzie, kajaki, materace i pływacy. Przy brzegu jest spore kąpielisko i trzeba uważać na skaczących do wody.

Baza oferuje jeszcze kawę i herbatę dla spragnionych czy zmarzniętych, ponadto obok jest knajpka, a w ośrodku Białe Źródła można przenocować (w sezonie pokój 2-osobowy: 190 zł) albo skorzystać z oferty restauracji (podobno nieźle karmią, nie sprawdziliśmy).  W ciągu wakacji baza jest czynna codziennie, potem pewnie bardziej weekendowo i na telefon. Można się też umówić na nocne nurkowanie. Dla nienurkujących pozostaje plażing albo kajaking – pytajcie o możliwość wypożyczenia.

Generalnie miło, przyjemnie, porządnie 🙂  Czuliśmy się zaopiekowani: Michał oprowadził nas po bazie i wszystko pokazał, a Mikołaj zabawiał rozmową 🙂  Jedyne, czego nam tak naprawdę zabrakło, to miejsc do siedzenia – w przerwie między nurkowaniami (albo i nie) człowiek by sobie gdzieś usiadł i się pobyczył. Jedna ławka to stanowczo za mało, poprosimy więcej 🙂

Inauguracja flagi P&W :)
Inauguracja flagi P&W 🙂

Wyszperane w Sieci:
Centrum nurkowe Batysfera
Batysfera na FB

Gdzie to jest?

Przy restauracji jest parking przeznaczony dla gości bazy.

(sierpień 2016 r.)

Odpowiedz

Skomentuj
Podaj swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

psyche&Wilczy

Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?

Denis Diderot "Kubuś Fatalista i jego pan"

Najchętniej czytane

Walencja bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kulinarnie. Tam po prostu wszystko, czego spróbowaliśmy, było smaczne! Bez względu na to czy jedliśmy w polecanej restauracji, czy...
Zanurkujmy na Gozo Malta to ostatnio coraz modniejszy kierunek wśród nurków. W Egipcie już wszyscy byli, a niektórzy twierdzą, że tam niebezpiecznie. Do Meksyku nieco...
Co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break? Wiemy, że będziemy chodzić kilka dni po mieście, nierzadko nosząc ze sobą cały bagaż. Jeździ też...
Camino de Santiago, Droga Świętego Jakuba, pieszy szlak pielgrzymkowy, a właściwie wiele różnych dróg prowadzących do Santiago de Compostela, do grobu św. Jakuba Apostoła....
Kart płatniczych Revolut używamy dość aktywnie od ponad roku i dziś chcemy się podzielić naszymi spostrzeżeniami. Jest to bardziej garść praktycznych porad niż kompletny...